Prosta konsekwencja – z dobrych, ręcznie robionych naczyń, do których zrobienia zostało włożone dużo serca, żywiołów, dobrej energii, jedzenie lepiej smakuje.
Ot tak, po prostu. A jeśli to jedzenie jest jeszcze pożywieniem wysoko energetycznym, karmiącym i ciało i duszę, no to w ogóle mamy układ doskonały.
Tak więc, mili moi, dzielić się tu będę tym, co uważam za dobre, wzmacniające człowieka i zdrowe - szybkimi, nieskomplikowanymi, smacznymi wegańskimi przepisami.
Bo jako artysta-garncarz, wolę spędzać czas w pracowni, z rękami pełnymi gliny, lepiąc z ziemi kolejne naczynia – czas w kuchni staram się więc ograniczać do minimum.
Nie zmienia to jednak faktu, że, no po prostu, ma być smacznie i roślinnie, mimo że szybko.
Tak więc, zapraszam, testujcie, smakujcie, a w najlepszej konfiguracji – z tych właśnie, ręcznie robionych, wzbogacających dania naczyń.
Smacznego, mili moi!
Czwartek, Październik 19, 2017, 10:41

Tak tak, banałem trochę zalatuje już z daleka,

no ale co ja na to mogę poradzić, że człowiek sobie jedzie spokojnie na swoim skandalicznie cienkich rowerowych oponach,

a tu ni stąd ni z owąd, pomarańczowa, pękata, szczerząca się bestia łypie ze straganu.

Co mogłam zrobić innego, jak zarzucić bestię na plecy, i przytargać do domu.
Kilka dni postała, zadomowiła się, zaaklimatyzowała, a ja ją potem bezczelnie – na zupę.

Cóż, takie życie, ale muszę przyznać, zupa była przepyszna :)
Tak więc, do dokonania takiej zbrodni na dyni, potrzeba co następuje :
pół dyni
2 marchwie
2 cebule
2 cm imbiru
pestki dyni/płatki migdałów
olej kokosowy
ewentualnie mleczko kokosowe (czytać skład, człowiek nie lubi spożywać całej puszki gumy guar)
przyprawy : kurkuma, cynamon, chilli, garam masala, papryka słodka, kumin, kardamon, sól, pieprz.

A więc, prosta sprawa :
Dynię obieramy i kroimy na kostkę, wrzucamy do garnka, gotujemy.

Cebulę siekamy, marchewkę kroimy, wrzucamy na patelnię i przesmażamy na oleju kokosowym.

Jak dynia już się trochę podgotuje, przerzucamy ją na patelnię i całą tę bandę smażymy dalej, aż do zmięknięcia.

Następnie bierzemy duży gar, zrzucamy zgraję z patelni, dolewamy trochę wody, na wolnym ogniu gotujemy, doprawiamy :

kurkumą – sporo, z 2 łyżeczki, pół łyżeczki cynamonu, dwie szczypty chilli, tak samo garam masali i papryki słodkiej, szczypta kuminu, kardamonu, posolić do smaku, popieprzyć również.


Znaleźć blender, zblendować całość, uprażyć pestki dyni lub płatki migdałów na patelni,

zupę nalać do miski, posypać rzeczonymi, wciągać ze smakiem, ot i tyle, koniec kurtyna.


Smacznego jesiennego :)


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

- Etniczne i autorskie usługi artystyczne -

- napisz, zadźwoń, stworzymy coś pięknego -

KONTAKT:
kiwietnoart@gmail.com
tel.. 508 096 487
Copyright ©2017 KIWI Etno Art, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 1316